Jak zorganizować praktyki?

W związku z tym, że wiele osób pisze do mnie z pytaniami jak zorganizować sobie praktyki weterynaryjne za granicą, opiszę tutaj po kolei jak ja podchodzę do tematu. Mam nadzieję, że zawarte tutaj informacje będą dla Was inspiracją do pracy i pomocą przy organizacji wymarzonych praktyk! :) Jak zacząć? Oczywiście od przygotowania swojego CV wraz z doświadczeniem zawodowym i osiągnięciami, a także napisania maila z zapytaniem do wybranego przez siebie miejsca. Oto kilka kroków…

SPRAWA NAJWAŻNIEJSZA – DOKĄD I KIEDY?

Nietrudno zgadnąć, że uwielbiam podróżować i jestem początkującym obieżyświatem. Podróże małe i duże są genialną okazją do odbywania praktyk ze zwierzętami, stąd każdy dłuższy wyjazd staram się połączyć z praktyką.

Jeśli chodzi o wybór kierunku podchodzę do tematu spontanicznie i najczęściej sugeruję się aktualną ofertą tanich lotów lub promocji lotniczych. W tej materii nieoceniona pozostaje strona WWW.FLY4FREE.PL.

Warto też zapisać się choćby do newslettera Lufthansy, czy śledzić szalone środy w PLL LOT.

Moje przykładowe loty:

Lufthansa na trasie Warszawa-Frankfurt-Johannesburg w obie strony 1950 zł

PLL LOT i Egypt Air na trasie Warszawa-Kair-Nairobi w obie strony 2180 zł

Aeroflot na trasie Warszawa-Delhi w obie strony ok. 2070 zł (kupowane miesiąc przed wylotem!)

Swiss Airlines Warszawa-Zurych-Varadero (Kuba) w obie strony 2170 zł

Air-Berlin na trasie Berlin-Dusseldorf-Los Angeles w obie strony 2017 zł

Jeśli chodzi o wybór kierunku i dogodnego terminu wakacje są idealnym terminem, w końcu mamy ich aż 3 miesiące. Ja już drugi raz wygospodarowałam też czas w zimie, tzn. w tym roku „ugryzłam” tydzień z zimowego semestru, 2 tygodnie sesji i 2 tygodnie z semestru letniego zaliczając egzaminy w późniejszym terminie (do dogadania z prowadzącymi :).

Warto wziąć pod uwagę fakt, że np. w Azji w okresie naszych wakacji szaleją monsuny, wtedy lepsza jest Afryka. Zaś w zimie można jechać praktycznie wszędzie. Przed wyjazdem koniecznie sprawdźcie pogodę na dany okres oraz w tym miejscu, w którym planujecie praktyki, żeby np. nie spotkać cyklonu, tornada, deszczy zenitalnych itp ;)

KOLEJNA SPRAWA – JAKIE PRAKTYKI?

Niestety muszę Was od razu uczulić – takich jak Wy, którzy chcą pracować ze zwierzakami, też tymi dzikimi jest całe mnóstwo. Wiedzą też od tym właściciele organizacji i fundacji dla zwierząt. W związku z tym, że większość z nich jest prowadzona przez Amerykańow i Brytyjczyków, każą sobie oni często płacić wielkie sumy pieniędzy tylko dlatego, ze chcecie pracować ze zwierzakami.

Brzmi jak paradoks? Płatny wolontariat? Niestety, to szara rzeczywistość. Unikajcie absolutnie takich praktyk, według mnie mija się to absolutnie z ideą wolontariatu, a ktoś po prostu chce na Was zrobić kokosy.

Co więcej, większość wolontariatów weterynaryjnych z dzikimi zwierzętami polega na tym, że w najlepszym wypadku tylko oglądacie pracę weterynarza i to od czasu do czasu, bo fundacji nie stać na jego zatrudnienie na stałe, albo opiekujecie się zwierzakami w centrum rehabilitacyjnym, ale to nie ma nic wspólnego z pracą weterynarza. Jest wielu chętnych, na słodkie fotki z dzikimi kotami, słoniami i nosorożcami, czy też innymi dzikimi zwierzakami i są tym bardziej w stanie zapłacić za to kupę kasy, żeby potem chwalić się znajomym, że z nimi pracowali. Tak na prawdę niczym nie różni się to od pracy w zoo – karmienie, sprzątanie i wyprowadzanie na spacery. Trzeba się więc zastanowić, czy jest sens jechać do Afryki, Azji, czy też Ameryki w tym celu, czy nie lepiej od razu aplikować do któregoś z europejskich ogrodów zoologicznych.

W swojej praktyce tylko dwa razy zdardzyło mi się zapłacić: musiałam zapłacić opłatę manipulacyjną za praktyki w Kenya Wildlife Service – 90 dolarów i opłata zawierała wielokrotny wstęp do wszystkich parków narodowych na terenie Kenii, co wg mnie jest zrozumiałe, bo gdybym miała za nie płacić, to wyszłoby chyba kilkaset dolarów ;) A drugim miejscem była Fundacja ARCAS w Gwatemali, gdzie tydzień kosztował 100 dolarów i obejmował zakwaterowanie z pełnym wyżywieniem.

Także, jeśli macie płacić za udział w praktykach, jestem za tym aby to była sensowna opłata za spanie i jedzenie, a nie wygórowana cena za przytulanie zwierzaków i sprzątanie w ich klatkach;)

Bardzo ważna kwestia – czytajcie opinie w internecie o konkretnych organizacjach, żeby na miejscu nie rozczarować się, że praca jednak nie ma nic wspólnego z weterynarią.

Jeśli macie ochotę na prawdziwie kliniczne praktyki, polecam udać się do zagranicznej kliniki dla zwierząt – tam, gdzie pracują na miejscu weterynarze i codziennie przyjmuje się pacjentów. Dobrymi miejscami są kliniki uniwersyteckie, jednak tutaj również warto poszukać miejsca, które nie wymaga opłaty stażowej.

Opisy moich praktyk znajdziecie w zakładce PRAKTYKA

Oczywiście w kwestii komunikacji – biegła znajomość obcego języka w tym języka medycznego jest absolutną podstawą do pracy za granicą!

Przykładowo:

– podczas moich praktyk w Moskwie wszyscy porozumiewali się wyłącznie rosyjskim.

– podczas praktyk w Pradze rozmawialiśmy po angielsku, ale i po polsko-czesku też było dużo radości

– w Pretorii w RPA głównym językiem jest angielski, jednak lokalsi mówią też w Afrikaans, część wizyt była dla mnie specjalnie tłumaczona, ale generalnie na moją prośbę nie było problemu żeby właściciele zwierząt też mówili po angielsku, bo są dwujęzyczni

– w Indiach porozumiewałam się po angielsku, niestety Hindusi mówią koszmarnie

– w Kenii urzędowym językiem jest swahili i angielski, i bez problemu po angielsku można się z każdym dogadać

– w Gwatemali rozmawiałam po hiszpańsku i specjalnie w tym celu ukończyłam dwa intensywne kursy po 3 godziny dziennie przez 4 dni w  tygodniu – łącznie 6 tygodni. Jednak ludzie w fundacji mówili biegle po angielsku.

KWESTIA ZDROWIA

Każdy kraj ma inne wytyczne odnośnie szczepień i na inne niebezpiczeństwa można napotkać, dlatego odsyłam Was do szczegółowego artykułu, który napisałam na temat zdrowia:

Weterynarz w tropikach – czyli jak dbać o zdrowie w egzotycznym miejscu

Oczywiście podstawą w pracy ze zwierzętami jest szczepienie na tężec i wściekliznę!

GDZIE SPAĆ – ZAKWATEROWANIE

Warto się tą kwestią zainteresować wcześniej. Najtańszą opcją jest oczywiście namiot i spanie na campingu (o ile pogoda pozwala) – np. w Nairobi płaciłyśmy z koleżanką 5 dolarów od osoby. Jeśli chodzi o spanie w hostelach, również świetna kwestia, przede wszystkim w miastach. Mnie osobiście nie przeszkadza spanie w wieloosobowym pokojach, a takie są zawsze najtańsze, pod warunkiem że nikt nie chrapie! :P

W Moskwie płaciłam 10 euro za dobę, w Pradze ze znajomymi wzięliśmy pokój 6 os. dla naszej ekipy i wyszło nam ok 35 zł za osobę, w Pretorii miałam wiele szczęścia bo doktor z kliniki zaproponował mi spanie u siebie w domu, bo mój hostel okazał się być 25 km od kliniki, a transport w RPA jest koszmarny ;)

Podczas podróży często korzystam z CouchSurfingu. To strona, która oferuje ludziom z całego świata przenocowanie u lokalsów za darmo. Umożliwia zawiązanie znajomości i weryfikuje pod kątem bezpieczeństwa. Genialna opcja na podróżowanie za darmo i z pomocą miejscowych poznanie lokalnej kultury.

Także wszystko zależy od Was i zasobności Waszego portfela. Warto się dogadywać od razu z osobą u której macie praktyki, czy da się taniej zorganizować spanie przy dłuższym pobycie, albo nawet uniknąć opłaty, gdyż niektóre miejsca oferują stażystom bezpłatny nocleg.

JEŚLI MACIE JESZCZE JAKIEKOLWIEK PYTANIA PISZCIE NA MOJEGO MAILA: natalia@vetnolimits.com

Powodzenia!

Reklamy

7 thoughts on “Jak zorganizować praktyki?

    1. oczywiście – piszesz jak masz na imię i kim jesteś (student, jeśli tak, który rok, kraj uczelnia, lekarz weterynarii – doświadczenie, aktualne miejsce pracy), czym się zawodowo interesujesz. Dlaczego akurat do tej kliniki/fundacji/miejsca piszesz i czego chciałbyś się nauczyć, musisz mocno uargumentoać dlaczego to akurat do nich chcesz jechać. ważna kwestia – dokładny termin, np precyzyjne daty, albo… jeśli jesczze nie wiesz np… od drugiej połowy listopada 2014. Czy biorą w ogóle praktykantów i jeśli tak, czy będzie Was więcej w tym samym czasie? I ostatnia sprawa – dlaczego to Ciebie mają wybrać, co Cię wyróżnia… napisz w dwóch zdaniach o sobie :)

      Ważne jest załączenie CV, ale pamiętaj – jedna strona A4. nie ma co zanudzać, wybierz najważniejsze informacje, osoba, która będzie to czytać rzuci na nie okiem kilkanaście sekund.

      trzymam kciuki!

  1. Witam, mam pytanie na którym roku studiów zaczęłaś jeździć na praktyki? oraz z jak dużym wyprzedzeniem trzeba pisać e-maile do miejsc które nas interesują jeśli chodzi o praktykę w okresie w wakacji?
    z góry dziękuję za odpowiedź!!

    1. Na trzecim, ale z perspektywy czasu wiem, że to było za wcześnie, bo brakowało mi jeszcze podstawowej wiedzy klinicznej :)

      w okresie wakacji często praktyki załatwia się na rok wcześniej – szczególnie USA, UK, Irlandia. pół roku to absolutne minimum.

      pozdrawiam!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s