Staż w VCA San Francisco Veterinary Specialists

DSC09619 (600x800)W klinice VCA San Francisco Veterinary Specialists spędziłam prawie cztery tygodnie towarzysząc tamtejszym specjalistom w przyjmowaniu pacjentów, diagnostyce chorób, leczeniu szpitalnym oraz zabiegom chirurgicznym. Klinika pracuje w trybie 24/7 i zatrudnia prawie 50 osób.

Każdy dzień rozpoczyna się od obchodu szpitala od 8 i zmiany personelu. Lekarze z nocnej zmiany opowiadają o pozostałych w szpitalu przypadkach, tak samo wieczorem o 18 role się zamieniają. Dzień mija na wizytach u konkretnych specjalistów z dziedziny chorób wewnętrznych, kardiologii, dermatologii, neurologii, onkologii oraz chirurgii. Podczas pobytu najchętniej czas spędzałam  z internistami – dr Craigiem Maretzkim (szefem kliniki) oraz dr Alanem Stewartem.

z dr Craigiem Maretzkim
z dr Craigiem Maretzkim

Klinika dysponuje szpitalem na kilkadziesiąt miejsc oraz w pełni wyposażonym blokiem chirurgicznym, posiada aparat rentgenowski, tomograf komputerowy, sprzęt do USG, Echo, endoskop, laboratorium oraz wiele innych.

Każdego dnia chirurdzy dr Phil Watt oraz dr Margo Mehl operują na bloku niezliczoną ilość pacjentów. Na bloku obserowałam mnóstwo przypadków ortopedycznych – TPLO, TTA, złamania kości i in, chirurgii miękkiej – guzy pęcherza moczowego, żołądka, operacje ropomacicza, skrócenie podniebienia miękkiego, rozszczep podniebienia, mastektomie, usunięcie guzów skórnych i wiele, wiele innych.

IMG_20130219_172005 (800x600)IMG_20130221_134258 (800x600)IMG_20130219_172201 (600x800)  IMG_20130306_112246 (600x800) IMG_20130306_152406 (800x600) IMG_20130306_152412 (800x600)

Neurologią zajmują się dr David Geiger oraz dr Lisa Klopp. Poza wizytami w gabinecie również operują wykonując m.in. zabiegiIMG_20130221_175817 (800x600) hemilaminektomii pośrodkowej. Poza tym oczywiście regularnie diagnozują choroby układu nerwowego za pomocą CT oraz MRI.

W szpitalu na jednej zmianie pracuje kilkunastu techników, którzy całą dobę opiekują się pacjentami. Mają bardzo szeroki zakres obowiązków, w przeciwieństwie do naszego kraju. Poza podstawowym badaniem klinicznym zajmują się również pobieraniem krwi (tutaj nauczyłam się ją pobierać z żyły jarzmowej), znieczuleniem (również nadrdzeniowe), wykonywaniem zdjęć rentgenowskich, pobieraniem moczu z pęcherza pod kontrolą USG, zakładaniem cewników i wenflonów, podawaniem leków zaordynowanych przez lekarzy, monitorowaniem funkcji życiowych podczas operacji oraz asystą oraz wieloma innymi.

Klinika posiada również oddział onkologiczny, który przyjmuje pacjentów na leczenie oraz wizyty oraz oddział intensywnej terapii , izolatkę oraz oddział stomatologiczny. Poza tym na chwilę obecną na miejscu pracuje 6 DSC09812 (800x600)lekarzy stażystów.

Podczas pobytu w VCA nauczyłam się więcej, niż przez całe studia i jestem bardzo zadowolona z odbytych praktyk. To był absolutny strzał w dziesiątkę i genialna decyzja. Wiem, ze jeszcze długa droga przede mną, a każdy dzień jest lekcją pokory i nauką. Od tego momentu zajmuję się już tylko i wyłącznie praktykami i stażami w klinikach, gdyż dalszą pracę w centrach rehabilitacyjnych dla zwierząt oraz fundacjach uważam za stratę czasu. Prawda jest taka, że usystematyzowaną wiedzę możemy posiąść tylko i wyłącznie od specjalistów w danej dziedzinie. Ciągle czuję, że mam duże braki i cieszy mnie fakt, że mogę bez problemu zadawać pytania, na które koś zawsze mi odpowie. Dużo dawały mi zajęcia z radiolog, która tłumaczyła nam konkretne przypadki oraz uczyła dokładnie analizować zdjęcia rtg. USA według mnie jest najlepszym miejscem do nauki i poszerzania swoich horyzontów i bardzo się cieszę, że doceniono moje zaangażowanie oraz dotychczasowe doświadczenie i przyjęto na externship.

z Alex i Justinem
z Alex i Justinem

Podczas pracy w VCA poznałam Alex (dziewczynę o polskich korzeniach; rozmawiałyśmy więc po polsku :) oraz Justina (Amerykanina z Jamajki), którzy już w sierpni urozpoczynają studia weterynaryjne. Alex na UC DAVIS a Justin University of Illinois. Oboje pracowali w klinice jako technicy i niedługo zaczną szkołę. W USA aby aplikować na weterynarię, należy najpierw uzyskać tytuł licencjata, dlatego ja w wieku 24 lat kończę studia, a oni w wieku 23 je zaczynają… Łącznie studia w USA trwają 7-8 lat oraz kosztują ok. 30 000 USD za ROK. Teraz już nie narzekam na słaby poziom, bo chyba wolę się douczyć we własnym zakresie za granicą i taniej mnie to wyjdzie, niż gdybym miała ćwierć miliona dolarów długu za studia rozłożone na ćwierć wieku rat… BRR :)

To był cudowny czas spędzony w San Francisco, podczas którego mnóstwo się nauczyłam. Dzięki gościnności Marka miałam znów do dyspozycji mój pokój na 38 piętrze z widokiem na całe miasto :) Oczywiście wszyscy płakaliśmy jak bobry jak wyjeżdżałam, a Mark wczoraj napisał, że czekają na mnie i zawsze jestem mile widziana w SF. Jak to dobrze mieć na kim polegać… :)

Jeśli jesteście zainteresowani aplikacją na praktyki w VCA kliknijcie TUTAJ. 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s