Namiot pod pachę, mapa do kieszeni i na Cypr ze znajomymi

Oj, maj był ciężki, ciężki. Poza świrowaniem niektórych na uczelni, niezliczonymi zaliczeniami były też dwa przeglądy naukowe. Wszystkie okoliczności sprawiły, że musiałam mocno podładować akumulatory. Pogoda pod psem, raptem kilka na prawdę słonecznych dni od powrotu z Afryki, a lata nie widać… Dlatego na propozycję kumpla w kwestii weekendowego wyjazdu na Cypr zareagowałam bardzo entuzjatycznie. Pora na reset! Jak zwykle szybka decyzja – kupno lotu i przewodnika. Szczęśliwie Ryanair otworzył połączenie Kraków-Pafos, także ostatni weekend maja wraz  z trzema kolegami spędziliśmy na wyspie Afrodyty.

Przylecieliśmy wraz z Michałem i Mateuszem do Pafos wieczorem w piątek i na miejscu spotkaliśmy się z Maćkiem, który dotarł do nas kilka godzin wcześniej ze Szwajcarii. Pożyczenie samochodu nie stanowi problemu, cena ok. 15 euro za dzień, trzeba się tylko przestawić na jazdę po przeciwnej stronie drogi. Pierwszą noc spędziliśmy w namiocie na plaży niedaleko Pafos.

Następnego dnia obudziło nas słońce i po śniadaniu wyruszyliśmy w trasę offroad poprzez półwysep Akamas i malownicze góry Troodos. Na jednej z plaż co roku żółwie morskie składają jaja, jednak byliśmy o dwa tygodnie za wcześnie i niestety nie udało nam się jeszcze ich zaobserwować. Ze względu na różnorodność krajobrazów a także obfitość pożywienia, Cypr jest ważnym miejscem odpoczynku dla ptaków migrujących pomiędzy Europą i Afryką. Po drodze zatrzymaliśmy się w jednej miejscowości na lokalne przysmaki – szaszłyki jagnięcie, grillowany ser kozi i bakłażany, gołąbki w liściach winogron… Zamówiliśmy danie za 15 euro, a co kilka minut Pani donosiła kolejne talerze, stół dosłownie ugniał się pod ciężarem jedzenia… to się nazywa gościnność! Po całodziennej przeprawie, odpoczynku na plaży o czarnym piasku, dotarliśmy wieczorem kilkadziesiąt kilometrów od Nikozji, gdzie rozbiliśmy nasz namiot na polu pszenicy.

żarcie…
więcej żarcia!

Następnego dnia zakupiliśmy w miejscowym sklepie oliwki, ser, pyszne pieczywo oraz humus i urządziliśmy sobie prawdziwe śniadanie mistrzów. Wczesnym rankiem dotarliśmy do stolicy wyspy – Nikozji i po ożywczej kawie ze Starbucksa i kąpieli w umywalce tamże ruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Warte uwagi są kościół świętej Zofii z XIII wieku, sobór św. Jana, meczet Omara, mury staromiejskie i najstarsza część miasta. Ze względu na brak paszportów u chłopaków, nie przekraczaliśmy granicy z Turcją.

Koło południa dojechaliśmy do Limassol, gdzie spędziliśmy resztę dnia wygrzewając się na plaży. Tam też udało nam się pierwszy raz skorzystać z prysznica plażowego. Cóż to była za radość! J Następnie poprzez strefę armii brytyjskiej dotarliśmy na słynną plażę Afrodyty, gdzie według legendy piękna bogini narodziła się z morskiej piany. Po drodze zatrzymaliśmy się nad słonym jeziorem, które stanowi miejsce bytowania flamingów. Ostatnią noc spędziliśmy znów w namiocie niedaleko Pafos, tym razem niestety na trasie lądowania samolotów. Szczęśliwie ucichły w okolicach 23, bo inaczej byśmy w tym huku wykorkowali. Rano Michał odwiózł Maćka na lotnisko, gdyż wylatywał przed nami, a my spokojnie dospaliśmy i w drodze powrotnej w trójkę udaliśmy się na zwiedzanie Pafos, gdyż nasz samolot odlatywał późnym popołudniem.

W Pafos odwiedziliśmy port i twierdzę z XII wieku a następnie udaliśmy się do miasta Tezeusza, gdzie znajdują się słynne mozaiki i pozostałości starożytnych zabudowań. Cały kompleks archeologiczny wpisany jest na listę dziedzictwa światowego UNESCO. Zwieńczeniem gorącego dnia była wizyta w miejscowym spa na… rybkowym pedicure. Nasze stopy po kontakcie z rybkami miały się o wiele lepiej!

Polecam Cypr jako przyjemne i nawet niedrogie miejsce na weekendowy wypoczynek!

a tutaj zdjęcia z rybkowego spa :)

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s