Co laczy delfiny, malpy, przyprawy i Freddy’ego Mercury?

Po 20 minutach lotu z Dar es Salaam (niestety tym razem nie podano zadnych przekasek :/) znalazlysmy sie na naszej wyspie marzen – Zanzibarze. Przywitaly nas cudowny zachod slonca, niesamowity zapach i wielka goscinnosc mieszkancow.

Po zostawieniu rzeczy w hotelu od razu poszlysmy zasmakowac lokalnej kuchni. Od tej chwili grillowana osmiornica i sok z trzciny cukrowej staly sie podstawa naszej diety.

Nastepnego dnia rano wybralysmy sie na wycieczke lodzia poplywac z delfinami, dla chetnych skoki do wody wprost w sam srodek pedzacego stada :) Po niezapomnianej zabawie udalysmy sie do Parku Narodowego Jozani, ktory liczy sobie tylko 25 km kwadratowych, gdzie w koronach drzew zyja endemiczne malpy – gerezy rude (Procolobus kirkii). Ze wzgledu na niszczenie ich naturalnego srodowiska sa krytycznie zagrozone wyginieciem.

Malpy te zyja w grupach o bardzo silnej hierarchii. Odzywiaja sie tylko i wylacznie roslinami – mlodymi pedami, nasionami, liscmi i owocami. Angielska nazwa colobus pochodzi od greckiego slowa ekolobóse znaczacego niewielki, gdyz w porownaniu z innymi naczelnymi osiaga niewielkie rozmiary. W jezyku swahili nazywane sa trujacymi malpami kima punju, gdyz ich zapach odstrasza inne malpy oraz ich bytowanie uszkadza rosliny na ktorych zyja.

Malpki te osiagaja dojrzalosc plciowa w wieku 3-3,5 lat i wydaja na swiat zwykle 1 lub 2 mlode, ktorymi bardzo troskliwie sie opiekuja.

Podczas naszej wizyty maply byly bardzo spokojne i niezbyt przejete nasza obecnoscia, dlatego molgysmy podejsc do nich bardzo blisko. Kolejny dzien minal na obcowaniu z fantastyczna przyroda Afryki.

Kolejnego dnia wybralysmy sie na ‚spice tour’, gdzie na plantacji przypraw moglysmy zobaczyc jak wygladaja rosnace gozdziki,  imbir, curry, wanilia, galka muszkatolowa, pieprz, przerozne owoce i wiele wiele innych. Po przepysznym, mocno przyprawionym posilku skladajacego sie z pilau (ryz z korzennymi przyrawami) i sosu kokosowego z warzywami wybralysmy sie na plaze aby cieszyc sie sloncem. Wieczor uplynal nam na spacerze i poznawaniu Stone Town – najstarszej czesci Zanzibaru, gdzie natrafilysmy m.in. na budynek, w ktorym ponoc urodzil sie Farrokh Bulsara czyli Freddy Mercury, wokalista Queen.

Zanzibar slynie nie tylko z cudownych plaz, ale tez z klimatycznych uliczek Stone Town oraz aromatycznej kawy…

…oraz niezapomnianych zachodow slonca…

a takich gosci mozna spotkac w restauracji :)

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s